sobota, 14 grudnia 2013

MAŚĆ TRANOWA (TRĄDZIK)

Witajcie kochani!
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o mało znanym, a dobrym preparacie: maści tranowej. Jeśli nie słyszeliście nigdy wcześniej o tym produkcie lub też po prostu pomimo znajomości nie sięgaliście po niego – zapraszam do lektury.

Maść tranowa (farm. Unguentum Olei Jecoris Aselli, syn. Unguentum Olei Morrhuae, Unguentum Olei Gadi, maść wątłuszowa) to preparat przeznaczony do użytku zewnętrznego. Jest tania – 40g produktu to koszt poniżej trzech złotych. Jest też ogólnodostępna. Preparat jest mało stabilny fizykochemicznie, należy go przechowywać w miejscu chłodnym (5–15 °C).

SKŁAD    
  •    Oleum Jecoris Aselli 40% (tran leczniczy)
  •    Vaselinum album 43% (wazelina biała)
  •    Lanolinum anhydricum 10% (lanolina bezwodna)
  •    Paraffinum solidum 7% (parafina stała)
Preparat zawiera aż 40% tranu leczniczego, dzięki czemu wysoka zawartość składników zawartych w substancji aktywnej wykazuje działanie regenerujące uszkodzony naskórek (przyśpiesza ziarninowanie) oraz zmniejsza łuszczenie naskórka. Preparat stosowany jest w leczeniu wielu chorób skóry, m.in.: trudno gojących się ran (także zakażonych), oparzeń, odmrożenia, odleżyn, łuszczycy, trądziku, ubytków naskórka.

Oto jak prezentuje się jego konsystencja



STOSOWANIE
Smarować lub nakładać na chore miejsca skóry 1-2 razy dziennie. Osobiście polecam powielać czynność jeśli zachodzi taka potrzeba (w przypadku drobnych ran, kiedy rany są poważne najrozsądniej skorzystać z zaleceń lekarza lub też farmaceuty). 

PRZECIWWSKAZANIA

Uczulenie na którykolwiek składnik leku. Nie powinno się również stosować produktu w przypadku otwartych ran oraz bardzo mocno uszkodzonej skóry. W takich wypadkach niezbędne są oględziny lekarskie. 



MOJA OPINIA
Po wielu miesiącach stosowania tego produktu w różnych warunkach (bardzo bolące pryszcze, mniej bolące, brzydkie rany po wyciskaniu pryszczy), osobiście uważam że jest to bardzo dobry specyfik, pomagający w walce z problemami skórnymi. Stosuję tę maść na zmiany wynikające z rozdrapanego pryszcza, na miejsca wyjątkowo podrażnione i przesuszone. Maść rzeczywiście jest niedroga i ogólnodostępna, co jest jej niewątpliwym atutem na tle innych drogeryjnych lub aptecznych odpowiedników. Do specyficznego - rybiego i duszącego - zapachu można się przyzwyczaić, chociaż raczej nie polubimy się z nim nigdy. Przede wszystkim produkt polecam wszystkim osobom, które potrzebują tak zwanej maści awaryjnej na co dzień. Tego produktu nie powinno zabraknąć w torebkach mam ani też osób, które często są narażone na uszkodzenia, przetarcia lub przesuszenia.

Niestety sama maść nie upora się z trądzikiem, więc jeśli tylko w takim celu chcielibyście ją nabyć, radzę spróbować maści z witaminą A, o której więcej możecie poczytać TUTAJ.

TRAN
Tran to ciekły tłuszcz, który otrzymuje się ze świeżej wątroby ryby dorsza atlantyckiego (lub innych ryb gatunku dorszowatych), halibutów oraz rekinów. Posiada specyficzny smak i zapach. W składzie tranu możemy znaleźć następujące substancje:
  •    witaminę A;
  •    witaminę D;
  •    witamina E (zapobiega rozwojowi komórek nowotworowych);
  •    nienasycone kwasy tłuszczowe omega – 3 (DHA i EPA);
  •    nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT);
Tran najbardziej znany jest jako suplement diety, przyjmowany doustnie, natomiast jak mogliście już przeczytać wykorzystujemy go także jako maści. Poza medycyną służył jako paliwo do lamp, jest ponadto pożywieniem (tłuszczem jadalnym) dla osób zamieszkujących tereny Dalekiej Północy (WOW). 

Stosujecie maść tranową u siebie?
Buziaki, 
M.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz