sobota, 19 września 2015

RECENZJA: RIMMEL LASTING FINISH NUDE 100 IVORY

Strefa makijażowa mojego bloga dość mocno kuleje, sama nie wiem skąd to wynika. Pewnie w głównej mierze z niewyjściowej twarzy - czas najwyższy to zmienić. Ostatnio na moim kanale na YouTube pojawił się film dotyczący makijażu dla osób borykających się z trądzikiem. W makijażu tym wykorzystałam dzisiejszego bohatera Lasting Finish Nude od marki Rimmel, w odcieniu 100 Ivory. Jeśli jesteście ciekawi jak ten podkład sprawdza się przy cerze mieszanej, w kierunku tłustej, do tego problematycznej - zapraszam! :)

CO MUSIMY WIEDZIEĆ O PODKŁADZIE? INFORMACJE PODSTAWOWE
  • Marka: Rimmel;
  • Nazwa: Lasting Finish Nude;
  • Odcień: 100 Ivory;
  • Pojemność: 30 ml;
  • Cena: 25-30 zł;
  • Dostępność: wszelkie drogerie stacjonarne oraz internetowe;

INFORMACJE DODATKOWE
  • Ochrona przeciwsłoneczna:  faktor 20;
  • Krycie: średnie
  • Testowany dermatologicznie;
  • Trwałość do 25 godzin;
  • odporność na pot, wilgoć, ścieranie;

To, na co warto od razu zwrócić uwagę to brak przeznaczenia podkładu do konkretnego typu cery. W dzisiejszych czasach można nazwać to nawet rzadkością. Nazwa produktu sugeruje, że jest to podkład długotrwały, w naturalnych beżowych odcieniach. Uczucie nawodnionej i nawilżonej cery powinno pozwolić nam uzyskanie niemal nieskazitelnej cery. Zakładamy więc, że produkt ma sprawdzać się zarówno u posiadaczek cery suchej, normalnej, ale także u dziewczyn jak ja - z cerą mieszaną bądź tłustą. 


Podkładu możemy używać przez 18 miesięcy od momentu otwarcia, co jest myślę całkiem fajną datą przydatności. Nie jest może najdłuższa, ale w zupełności wystarczająca. 


Może nie dla wszystkich będzie to bardzo istotna kwestia, ale jednak chciałabym ją poruszyć jeszcze przed informacjami na temat konsystencji i koloru - chodzi o opakowanie. Buteleczka jest bardzo prosta, klasyczna - bez pompki z dość małym dozownikiem. Niestety, o ile dozowanie produktu jest przyjemne, o tyle jeśli buteleczka będzie stała wieczkiem do dołu produkt przy otwieraniu może się nieco wylewać. Efekt widzicie na zdjęciu powyżej, troszkę się uciapciało. Jest to zdecydowany minus tego produktu. 


A CO Z KOLOREM, CO Z KONSYSTENCJĄ? 
Starałam się bardzo dobrze oddać konsystencję produktu na zdjęciu. Widać, że formuła jest bardzo lekka, lejąca. Podkład jest niezwykle gładki i jednolity. Za to należy mu się olbrzymi plus. Dzięki przyjemnej, dość lekkiej konsystencji produkt jest wydajny. Nie potrzeba go wiele aby pokryć całą twarz, zwłaszcza przy użyciu nasączonej wodą gąbeczki. 

Kolorystyka podkładów nie jest powalająca - mamy do wyboru sześć odcieni, z czego ja posiadam dwa najjaśniejsze. Ivory jest to pierwszy w gamie kolorystycznej podkład o odcieniu ciepłym, żółtym. 010 light porcelain jest bardzo jaśniutki ale niestety różowawy. Chociaż tak naprawdę, nie jest aż tak źle - są bardziej różowe podkłady na rynku :)

KRYCIE, TRWAŁOŚĆ, WYKOŃCZENIE
Zacznę przewrotnie od wykończenia - trzeba przyznać, że podkład ma bardzo przyjemną formułę, dzięki czemu możemy uzyskać bardzo naturalny efekt na buzi. Musicie pamiętać, że wykończenie może się zmieniać w zależności od używanego pędzla lub gąbeczki. Ja najbardziej preferuję używać Beauty Blendera, ale pędzel z Hakuro też daje radę (jeśli szukacie większego krycia - wybierzcie pędzel). Krycie - przynajmniej średnie, a powiedziałabym nawet, że jest na co dzień to zadowalające w zupełności. Mniejsze zmiany trądzikowe zakryje sam, wyrówna koloryt, zakryje przebarwienia i piegi. Z bardzo wyraźnym trądzikiem należy uważać, pomoc korektora może się przydać. Stosunek ceny do jakości w tym aspekcie nie ma co porównywać - jest po prostu świetnie. No i trwałość, czyli najważniejsza cecha każdego podkładu (przynajmniej dla mnie). Z pewnością nie jest to ani 25 godzin ani nawet 12, ale 8-9 jak najbardziej. Jeśli na mojej twarzy produkt utrzymuje się dłużej, to posiadaczki cery suchej lub normalnej będą bardzo zadowolone. Cerom tłustym polecam po ok. 4-6 godzinach lekko ściągnąć nadmiar sebum i przypudrować buzię. Podkład bardzo dobrze trzyma konturowanie i rozświetlanie twarzy - produkty nie utleniają się, nie powstają też nieestetyczne plamy.

A TERAZ - NIESPODZIANKA!
Jeśli chcecie zobaczyć podkład w akcji - kliknijcie w film i dajcie znać jak Wam się podoba efekt końcowy :)


6 komentarzy:

  1. Bardzo lubię ten podkład za krycie, trwałość i wodoodporność i za przyjemną cenę

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam, znając życie byłby dla mnie za ciemny, bo niestety jestem biała jak ściana, ale sam produkt wydaje się ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tester i krycie jest całkiem okey, ale nie do końca kolor mi odpowiada, na mojej skórze wygląda trochę różowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta 100? U mnie w porównaniu z 010 to jest bardzo żółciutki :)

      Usuń